Piękna zimowa pogoda pozwoliła nam drugi dzień zimowych
ferii
spędzić aktywnie na świeżym powietrzu. Podziwianie zimowych
uroków to
zbyt monotonne dla klubowiczów.
Bitwa na śnieżki- to chyba lubimy najbardziej! Próbowaliśmy
ulepić
bałwana, jednak „ materiał” do lepienia się nie nadawał. Zabrane
marchewki pewnie skończą w smacznej surówceJ
Przeprowadziliśmy eksperyment: czy śnieg musi być biały? My
już
wiemy, że przy odrobinie wyobraźni nic nie musi być takie jakie
jest.
Jak ten czas szybko mija…… W środę , w trzeci dzień ferii
wybraliśmy
się do kina na film pod tytułem
„ Prawie jak gladiator”.
Poznaliśmy
głównego bohatera dorastającego wśród
walecznych gladiatorów. Znacznie się od
nich różnił
–
lekka
nadwaga i brak kondycji dyskwalifikowały go jako
wojownika. Chłopak zmienił swoje
nastawienie dla
dziewczyny.
By zdobyć jej serce, stanął do walki z
największymi wymiataczami
gladiatorskiego fachu.
Czy
mu się udało - musicie zobaczyć sami.
Dla nas to była
nie tylko bajka, ale lekcja pozytywnych
cech: ambicji, pracowitości, odwagi, przyjaźni.